Wednesday, September 28, 2011

Polish-Lithuanian horseman circa 1634 part I

Salve,
 Michal Kadrinazi gave us, in his commentary to my first post on the subject, this link to Mateusz Stawowy's Gallery where much better quality images of this horseman from Kielce Bishop Zadzik Palace can be found: 


...
Now, as I am looking at him it seems to me that he is wearing a short version of Hungarian ''mente'' (mentyk) with yellow elbow-length sleeves and high collar and żupan underneath it
...




..


And this gentleman, perhaps a rotameister of this Polish infantry from the same painting, seems to be wearing a similar outfit (different colors) to our horseman  plus a rich ferezja overcoat (from Turkish ferezheh)




Again, thanks to Michal-Kadrinazi and Mateusz for the pictures

5 comments:

Kadrinazi said...

Cała przyjemność po mojej stronie :)

Baró de Claramunt said...

Great! The rotameister's dress is awesome. Thank you both.

elear said...

W najnowszym numerze "Studiów do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru wojskowego" prof. Żygulski przedstawił swoją interpretację malowideł kieleckich. Wg niego ten miły jegomość na koniu to nie rotmistrz husarski, ale poseł tatarski, którego Władysław IV przyjmował w listopadzie 1633 roku w tzw. Bogdanowej Okolicy.
Pozdrawiam

Dario T. W. said...

Witamna blogu i dzieki za uwage, a prof. Zygulski ma bardzo ciekawe pomysly, im jest starszy - min. wzial helm-szyszka husarski od colusa legionistow rzymskich w swej pracy o Husarii. Nota bene w tej rpacy nie kwapil sie pokazac malowidla z Muzeum w Kielcach; inna sprawa, ze zna bardzo dobrze 'zdobycie' Podhorzec przez Armie Czerwona i palenie kopiami (niektore z nich mialy miec 6m) husarskim w ogniskach dla sowieckich zolnierzy, ale mimo tego, ze juz jestesmy 20 lat od ZSRR nic na ten temat nie psize publicznie?!. A jakie sa dowody ze ow jezdziec to posel tatarski, z rapierem [sic!] pod kolanem, i wybitnie polskim oglowiem dla jego wierzchowca? Moglbys wasc mi podeslac tenze artykul, bardzo prosze

Fromhold said...

Okrutnie jestem ciekaw na czym prof.Żygulski opiera tezę, że jest to Tatar. W ogóle sądzę, że zbyt daleko idące przypisywanie plafonom jakichś bardziej konkretnych wydarzeń historycznych jest nader śliskie.Mam też zastrzeżenia co do niektórych wizerunków. W niektórych przypadkach, odzież którą namalował Dolabella nie bardzo znajduje potwierdzenie w innych źródłach.