Showing posts with label Słownik terminów hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVII w. Show all posts
Showing posts with label Słownik terminów hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVII w. Show all posts

Tuesday, October 20, 2020

Bachmat - kon tatarski

 Salvete Omnes,
today a little entry in Polish  on a 'bachmat' or the Polish word borrowed from the Tatar language, to describe a Tatar horse good for war and chase.



 [in Polish]

zrodla etc:

Bachmat - koń tatarski, equus Tataricae originis (Vasyl...prestitit equum.. bachmath czysavy 1500 AGZ XV , 399. (za Slownik Staropolski, tom 1, strona 50, Warszawa 1953-55). [Equus] caballus Moschoviticus et Scythicus.

 Słownik Języka Polskiego, tom I B. Linde:



Słownik Polszczyzny XVI wieku, Stanisław Bąk et al,. tom 1, strona 260



kolejne źródło to Glogera 'Encyclopedia Staropolska' tom I :

- 'sama końcówka at wskazuje, że to wyraz perski. Po turecku bachmat znaczy koń, po persku zaś 'pechn' (wymawiane przez Turków bachu) znaczy szeroki. To też bachmatami nazywali Turcy konie tatarskie, grubopłaskie. na niskich silnych nogach. Wyraz ten, po upowszechnieniu się w Polsce, oznaczał również człowieka krępego, barczystego, opasłego. Bachmaty tatarskie słynęły z wytrzymałości na głód, pragnienie i trudy.'

'Dorohostajski w swojej Hippice powiada, że ''Tatarowie bachmatów swoich aż w piątym roku dosiadają".

Gwagnin o bachmatach mówił, że są to wałaszone wielkie i rosłe konie tatarskie, które głowy ku górze w biegu podnoszą [niczym konie peruwiańskie czy np Morgany z US]. Wacław Potocki twierdził, że ''Tatar się bachmatem szczyci".

[W Wielkim Księstwie Moskiewskim miedzy XV a XVIII wiekiem bachmatami nazywano lepsze i szybkie konie tatarskie, sprowadzane do Moskwy ze stepów nadwołżańskich, od Nogajskich Ord.]

'Wyrazy: bachmat, bachmatka (o klaczy), bachmatowaty, przechowały się u ludu polskiego do naszych czasów, a są i przysłowia staropolskie: 

1) Idę na wyprawę — choć bachmata zdobędę;

2) Żebyś się twą zdobyczą na bachmata nie utuczył.

Pierwsze było wyrażeniem udających się przeciw Tatarom, drugie żartobliwą wróżbą, że nadzieja obłowu na Tatarach zawiedzie. '

                                                               ***

z Wielkiej Encyklopedii pojecie 'Bachmat' - i tutaj mamy najlepsza definincje jak do tej pory- z 1891 roku

'Nazwę tę nosił dawniej u nas koń bojowy, tatarskiego pochodzenia, jak to sama nazwa wskazuje; lotny, wytrzymały na głód, pragnienie i trudy, szczególnie przydatny dla lekkiej jazdy[ choc z tym mozna polemizować, bo inne bachmaty mogły były być w XV-XVI (pisze o 'yych roslych walachach ' Gwagin) wieku a inne w XVIII].'

'Nie możemy określić rasy, do której taki koń należał, w dzisiejszym tego słowa pojęciu. Pierwowzoru jego szukać raczej należy w tych licznych szczepach koni, które zasiedlają południowy wschód Rossyi, a więc pomiędzy końmi karabachskiemi, czerkieskiemi, kałmuckiemi, kirgiskiemi, krymskiemi i dońskiemi, oraz w produktach krzyżowania z sobą tych rozmaitych typów.'

Dalej: 'o twardych kopytach tych bachmacików tatarskich sam Dorohostayski pisze w swej księdze Hippika, rozdział O Kowaniu koni - Wielka to cnota w koniach, które nie z obrazą kopyta bez podków chodzić i drogi odprawować mogą: mają to niektóre z natury, jako bachmaty tatarskie.'

                                                                  *** 

Przy okazji - tutaj  obfite fragmenty źródeł zawierające 'bachmat'  - to np pamiętnikarz Krzysztof Zawisza w roku 1698 napisał o stracie swego bachmata - Koń mój kochany i doświadczony skaleczał i zdechł, bachmat biały tatarski; miałem go od Pruszkowskiego sługi mojego, berdyczewskiego gubernatora.'

 

*** 

Słownik Terminów Hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVIIw na stronie 10 również  zawiera hasło bachmat, ale także obok sa fantazje i facecje 'lingwistyczne':  bachmacik i bachmatek, które autor nierozumiejący języka staropolskiego wyimaginował sobie , choć fragmenty źródłowe cytuje 'grzeczne' bo z Bielskiego -  .na małym bachmaciku ubiegł rumaki rosłe i ozdobne',  i za J. Ch. Paskiem - ''podobny był do bachmatka i łączek na niem goły, skorką tylko powleczony na kształt mody tatarskiej'' (tutaj wyjaśniam te hasła)

                                                                 ***

Nowsze polskie opracowania (eg ,  Grażyna Rytter, Wschodniowsłowiańskie zapożyczenia leksykalne w polszczyznie,  strona 47, wiki) wywodzą pierwotną nazwę  bachmat, pisane jako bahmat?,  od turecko-arabsko-perskiego połączenia  określenia 'bahim' czyli określenia na konia o  jednolitej maści[ bez żadnych odmian].
(bahim za Franciszek Meninski* John Richardson et al,  A Dictionary, Persian, Arabic, and English et al., strona 302, London 1829 i 1852),  i perskiego  slowa pehn/pechn -szeroki (wymawiane jako bah) i at (tureckie slowo na 'konia'?).

..

 

Back to English, there is a connection between bachmat (the horse) and the famous Great Northern War Zaporozhian Cossack leader Ivan Mazepa, but about that I will have another post , God willing.

Valete

*przy okazji ciekawa jest historia lotaryńczyka Franciszka Meninskiego autora sławnego słownika Thesaurus Linguarum Orientalium Turcicae, Arabicae, Persicae, Wiedeń 1680).

Monday, October 19, 2020

Kolka u Uszaka - facecje Slownika Terminow Hipologiczych

 Salvete Omnes

[in Polish]  

 


Przeglądając sobie dzisiaj ‘Słownik terminów hipologicznych et al.’ mości Płacheckiego spojrzałem na hasło uszak i postanowiłem sprawdzić skąd pochodzą cytowane fragmenty 'źródłowe', zwłaszcza, że hasło ozdabia zgrabna ilustracja ręką samego autora (strona 96).
Autor Słownika wyimaginował sobie ten ‘uszak koński’ , natchnienie  zapewne biorąc z opisu zamieszczonego w wiekopomnej pracy 

‘Domy i dwory, przy tym opisanie apteczki, kuchni, stołów, uczt, biesiad, trunków i pijatyki; łóżek, pościeli, ogrodów, powozów i koni; błaznów, karłów et al.’ Warszawa 1830, Lwow 1884. 


Autor dzieła to imć pan Łukasz Gołębiowski (1773-1749), kancelista komisarza skarbu, oficer 2ego regimentu piechoty Rzeczpospolitej, uczestnik Insurekcji Kościuszkowskiej, później archiwista, pisarz a historyk, członek Towarzystwa Przyjaciół Nauk oraz Towarzystwa Ksiąg Elementarnych, tłumacz, pamiętnikarz oraz jeden z pierwszych etnografów polskich.

Wracając do samego hasła ze strony 96 – otóż autor wykoncypował sobie blednie, ze istniało pojęcie staropolskie na określenie kolka do wiązania koni zwane według autora uszakiem – otóż nic bardziej mylnego – ale najpierw zacytujmy cale opis kolek u mości pana Łukasza:


Stupy z kółkami, albo kółka u okiennicy[sic!], uszaka.

Był obyczaj, że na dziedzińcu stał słup, na nim 3 kółka do przywiązywania konia: dolne z żelaza, wierzchnie z mosiądzu, najwyższe pobielane lub srebrne, a czasem średnie srebrne, a nad niem pozłacane.

Do żelaznego tylko mógł przywiązać konia człowiek z gminnego stanu , jako to: kmiotek, mieszczanin. Srodze zbity bywał przez dworskich, gdyby wyżej posiągnął.óDo średniego kołka szlachcić każdy, do najwyższego pan jaki albo urzędnik.

Gdzie nie było słupa, kółka takie bywały u okiennicy, u drzwi albo u narożnego słupa.

W wielu miejscach, zwłaszcza w późniejszych czasach, bez téj różnicy bywało tylko jedno kołko.

Ergo, to prawda, że  owe kółka używano do przywiązania do nich wodzy/cugli czy uwiązów końskich pozostawiając konie, ale  uszak to była zupełnie inna rzecz -
Bogumil Linde podaje - tom U-Z, wydanie z 1860roku, strona 185.
- 'czopy  u drzwi, któremi w biegunach chodzą. [...]Uszaki drzwi w budowie bywają dębowe, sosnowe (za Klukiem, Rosl. 2 166)

Z innego ze słowników języka polskiego z XIX wieku - Słownik Języka Polskiego Orgelbranda, P-Z tom, z 1867roku.

Uszak (strona 1788) - '(1)bierwiono stosownie obrobione, stanowiące cześć ramy u drzwi, okien, kominów; ozdoby w podobny sposob na okolu otworu drzwi itd. zrobione.'

Mówiąc krótko uszak było to min inne określenie na futrynę - :)  - w użyciu w Wielkim Księstwie Litewskim (czyli dzisiejszych Kresach).

 a dla przykładu mamy opis dość nieprzyjemnej przygody z koniem  i jazdą wierzchem słynnej w XIX wieku działaczki niepodległościowej, sybiraczki, pamiętnikarki Ewy Felińskiej (1793-59) z jej własnych Pamiętników, tom II, Wilno 1856.






Uszak występuje w prozie IgnacegoChodzki, np Obrazy Litewskie, Seryja Trzecia.

 



Mam nadzieje, ze w przyszłej edycji tego słownika te wszystkie błędy , których niestety jest mnogo niczym gwiazd na niebie, zostaną poprawione.

Valete

Friday, June 29, 2018

Tarkot - Slownik terminow hipologicznych


Rubens - detal głowy końskiej
Salve,
[in Polish]
dawny  temat powraca.. Słownik terminow hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVIIw -
Pisałem sporo czasu temu na temat, ale powraca ów słownik jak fala na ocenie. Mianowicie chodzi o to, ze autor miewał problemik z odczytywaniem źródeł które czytał.
Ergo, mamy mały acz piękny 'kwiatek' bo pokazujący problem z czytaniem źródeł i pamięcią a kreatywna metoda 'upiększania' haseł który to problem zdaje się być cecha autora Słownika.
Według autora Słownika hasło 'tarkot' (strona 91) to 'rżenie, parskanie' - i dalej następuje jakby cytat - 'Tarkot rączych koni'
Zabawmy się tedy z tym 'tarkotem'  poprzez pójście do źródła - czyli do słownika staropolskiej z początku XIX w czyli Linde (edycja Bielowskiego, tom V) podaje co to ów Tarkot cytując fragment źródła z epoki staropolskiej -

mamy tez co to Tarka później Tarkac, Tarchac, Tarkotac, Tyrkotac etc


bardzo by było milo gdybyśmy mogli poznać źródło staropolskiego piśmiennictwa użyte przez autora w komponowaniu tego hasła, gdzie 'tarkot' oznaczał rżenie koni.
Tarkot kol wozu, konie może nie racze, ale pracowite - detal z obrazu Rubensa & Brueghela

Valete

Sunday, June 19, 2016

Słownik terminów hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVII w. etc


Salve,
jak już pisałem w poprzednim poście w temacie tej publikacji z Napoleon V przeglądam sobie Słownik terminów hipologicznych (dalej Słownik) z uwagą, i czytając hasła dziwię się czasem, nieraz zachwycam, a czasem oburzam, a innym razem nie wiem co sadzić. Nie jest lekko z hipologią staropolską.
Cóż, nie można niestety stwierdzić nic z pewnością o proweniencji podanych definicji w Słowniku z powodu braku przypisu źródłowego lub choćby tytułu zbioru etc z którego pochodzi hasło oraz jego wyjaśnienie etc.
Na ten przykład mamy hasło -
''Jątewka'', w nawiasie autor podaje -  'staropolskie*' ''jątew'' ( strona 45)
autor twierdzi w wyjaśnieniu ze to 'spokrewniona, siostrzana klacz zwykle po tym samym ogierze'.
W celu poszukiwania wyjaśnień na necie udałem się do google et tutti quanti, et wyniki poszukiwań dają zero rezultatów  jeśli chodzi o hasło  'jątewka/jątew'.
 Caveat -  jest światło w tunelu :)
bo Google natrętnie pokazuje żebym poszukał jątrew, i tedy szukam;
Szukanie hasla 'jątrew' daje ponad 300 wyników.
Nolens volens najpierw wskoczyłem na stronę wikiźródła, do ''Encyklopedii staropolskiej'' - a tamże stoi:

Jątrew, jątrewka, bratowa, t. j. żona brata rodzonego lub przyrodniego. Stryjkowski pisze w kronice Litwy: „Dowmunt, widząc jątrew i bratową swoję, księżnę Narymuntową, wziął ją sobie gwałtem za żonę.“
Później na stronie Wikislownik - tamże hasło jątrew jest 'rozpisana' na detale.

Później udałem się do bibliotek cyfrowych i słowników na linii (google nie podaje do nich linków) 
We wersji elektronicznej Słownika staropolskiego pod red. S. Urbańczyka (11 tomów, Kraków 1953-2002), można zobaczyć wyjaśnienie  słowa i obfity materiał źródłowy za okres X wiek po AD1500: (via skan)

 'Słownik polszczyzny XVI wieku T. 9: Iskać - Jużyna' podaje (skan ze stron):











I co tu sądzić, mościjewy? Nic o koniach!  za to o żonie brata dzisiaj zwanej bratową - :)
ale jak mawiał mości Wołodyjowski u Sienkiewicza, nic to!
Tak tez szukamy dalej, bo dość ciekawa to zabawa intelektualna, choć 'Słownik' bałamuci i omamia, na manowce wysyłając.
Może autor poda źródło tajemniczego hasła 'jątewka' w następnej edycji 'Słownika', jeśli takowa będzie?
W każdym razie casus zadziwiających haseł i definicji zawartych w Słowniku będzie kontynuowany, jak Bog da czli ojala! 
___________________________________________________________________________
*gwoli wyjaśnienia, to autor nigdzie nie wyjaśnia co oznacza termin 'staropolski/a' w jego 'Słowniku'

Wednesday, June 8, 2016

Słownik terminów hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVII w

Wasze Miłości - 
parę dni temu otrzymałem zakupiony via internet egzemplarz książki ''Słownik terminów hipologicznych używanych w Polsce XVI-XVII w.''  - wydany gdzieś w Marcu 2016 przez Napoleon V.  Autor , znany gawędziarz, jeździec, historyk-amator, rzemieslnik-rekonstruktor i artysta, pojawił się już był na mym blogu.

Przykłady haseł et ilustracji etc na stronie wydawcy Napoleon V.

W każdym razie powitałem wieści o publikacji Słownika z radością i ...niejakim drżeniem serca, bo autor notorycznie unika niewygodnych źródeł w swych wypisach np Historycy.org,  ma skrzywienie na lekka jazdę w epoce Rzeczpospolitej, także na Knyszyńska stadninę,  i jest fanem jarczaka na każda porę - :) i ... cóż mogę rzec po przejrzeniu wielu haseł, otóż , wydaje mi się, ze jest bardzo źle jeśli chodzi o merytoryczny aspekt tego Słownika
W sumie to zupełnie nie rozumiem ograniczenia zakresu czasowego do XVI-XVII wieków, kiedy przecież nasza staropolska terminologia żyła sobie w najlepsze jeszcze w XIX wieku, ale dla zgody można spokojnie przyjąć, że wiek XVIII też należny do tej epoki - czyli okres Królestwa Jagiellońskiego et Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Niestety ze wstępu ('Od Autora') się dowiemy jedynie, ze 'nie sposób  uznać niniejszą prace za ukończona'.

Dlatego przyznam się, że nie wiem, czy będę chciał brać się za pisanie prawidłowej recenzji, bo może lepiej zostawić i pominąć milczeniem te niedopracowane (że użyje łagodnego przymiotnika), źle wydane (  np zła jakość wydruku rysunków autora, które miejscami są ciekawe i a przede wszystkim wyjaśniają koncepty autorskie), i bez żadnego widocznego aparatu  naukowego 'dziełko'... a może lepiej, dla mnie, będzie skoncentrować się na samych hasłach tamże zawartych i je 'rozebrać' na kawałki via źródła et literatura.
 
Sama ikonografia - wszystkie ilustracje zdają się być autorskimi, tj albo narysowane piórkiem (jedna tylko namalowana, ale wydana jako czarno-biała - tutaj w kolorze) przez autora lub przerysowane z innych źródeł (dodam czasem dość dowolnie). Wśród ilustracji jest trochę wielkich znaków zapytania - np uździenica na stronie 97 (jaka jest proweniencja źródłowa tego rysunku Bóg i autor jeno wiedzą). Ale w sumie ilustracje są mocna strona Słownika.


Po szybkim przejrzeniu słownika to zdecydowanie moim 'ulubieńcem'  jest hasło 'Bachmatek' (strona 10), zaraz poniżej haseł 'Bachmacik' i 'Bachmat'

 - bachmatek- hasło autor zdefiniował i nawet zilustrował rysunkiem [sic] na stronie sąsiadującej (strona 11):
'lekkie, skromne drewniane siodełko[sic!] pokryte skora' - i w dalszej części hasła podpiera się następującym cytatem  (bez podania autora czy dzieła z którego  ów fragment był wzięty) z dziwnym dodatkiem "(jarczak)
 'podobny był do bachmatka, i łączek na nim goły, tylko powleczony na kształt mody tatarskiej'' 
Otóż ... ten fragment pochodzi z Pamiętników pana Jana Chryzostoma Paska, [choć autor ani tutaj ani nigdzie indziej nie podaje tytułów/autorów żadnych materiałów źródłowych w całej książce] - ale tam żaden 'jarczak' nie występuje
W każdym razie pełniejszy cytat stoi u Paska co następuje: 
''Ale jak obaczyli szkapę, co go wziął pana pachołek w krzakach, co też to od niego ktoś uciekł, uwierzyli dopiero; bo też podobny był do bachmatka i łączek na nim goły, skórką tylko powleczony na kształt mody tatarskiej [1]' - z którego jasno wynika, ze chodzi o konia bachmata (zdrobniale -funkcja deminutywna- nazwanego 'bachmatkiem') a nie o typ siodła staropolskiego ( zdaje się, że albo autor Słownika nie rozumie języka staropolskiego, albo nie chce czytać źródeł prima facie dopisując swoja wersje etc)...
 nota bene ten  'łączek' z cytatu tez ma swoje osobne hasło - 'staropolska nazwa łęku tylnego' [sic!]
...
Ergo, czyżby mamy tutaj casus koń by się uśmiał ..pod wąsem? 

ano zobaczymy, przyglądając się niektórym hasłom na lamach tego blogu. 
[1] 
 tutaj pełny fragment  Pamiętników, rozdział 'Rok pański 1672' na 'wikiźródłach' - patrz przypis 46 i 47 w tekście rozdziału z Pamiętników .
ps
staropolskie określenia hipologiczne, które wczoraj wypisałem z mości Adolfa Dygasińskiego również pojawiają się w hasłach Słownika.  
ps' -
ilustracja pochodzi ze strony wydawcy i jest na okładce  Słownika.