Showing posts with label Polish military-related words. Show all posts
Showing posts with label Polish military-related words. Show all posts

Wednesday, March 30, 2016

Gepner i czapraki


Salve,
another Polish  day :)
dzisiaj znów w języku ojczystym :)
Obracając się wokoło spraw końskich i kawaleryjskich pozwolę sobie załączyć 'skany' z ciekawego choć całkiem starożytnego, bo sprzed 80 laty, artykułu mości pana Stanisława Gepnera, (biogram na Wikipedia jak i w linkach podanych) o czaprakach jazdy naszej od XVIII wieku do roku 1831, opublikowany w czasopiśmie 'Barwa i Broń', 1934, no7.

  Pan Stanisław, kawalerzysta imperialnej armii Rosyjii i rotmistrz Wojska Polskiego - 20 pułk ułanów, żołnierz Armii Krajowej, muzealnik i rysownik,  był ogromnie poważanym badaczem munduru i uzbrojenia Wojska Polskiego.
Mam szereg artykułów mości pana  i pewnie nieraz będę do niego powracał na łamach tego blogu.
Nota bene, po 50 latach od czasu zakończenia prac nad dziełem, dopiero w AD 2014 wyszedł był album ichmościów Stanisława Gepnera i  Antoniego Trzeszczykowskiego pt ''Żołnierz polski Ubiór,uzbrojenie i oporządzenie Okres 1832 -1939''  - rekomendowany tutaj. Niestety, niedostępny w sprzedaży, chyba że via antykwariaty i allegro etc..
ergo,  artykuł o czaprakach poniżej:






krótko o czaprakach w zbiorach na stronie MWP - tutaj.

pozdrawiam

Thursday, January 12, 2012

Jana Krasinskiego opis Polski et wjazd Walezego do Krakowa

Salve,
today's entry will be mostly in Polish, I hope I will translate the passages in not too many days, so please bear with me :) 
Dear Samuel pointed to me this work - Jana Krasińkiego Polska  written in Latin by a Polish scholar, clergyman and nobleman Jan Andrzej Krasiński (a fellow Mazur aka mazowszanin like me) under a Latin name: ''Joannis Crassinii Polonia. Ad Sereniss. et Potentiss. Henricum I. Valesium, Deigratia utriusque Poloniae regem. Bononiae apud Peregrinum Bonardum, venia ab superioribus concessa.''  (published 1574). It was translated by XIX century Polish scholar Stanisław Budziński and published in Warsaw (under Russian occupation) in 1852.

...
Polska Jazda w tym dziele:


''Liczne są w Polsce wybornego żołnierza chorągwie; dzielą się one na chorągwie pieszych i jezdnych. Jezdni bogato uzbrojeni (pancerni) mają zdatne do upartej walki konie, których przednią część zbroją żelazną pokrywają. W boju używają włóczni, a następnie dwóch ''mieczy'': jednego długiego ku spadku czworograniasto kończatego (koncerz), drugiego zakrzywionego i krótkiego do zadania cięcia [szabla]; walczą także gdy tego potrzeba krótkiemi rusznicami, podobnie jak Niemcy, lub żelaznemi buławami, jak to u Węgrów jest zwyczajem; do zasłonienia się tarczy używają (1). Inny rodzaj jazdy stanowią lekko zbrojni, t.j. tak nazwani w Polsce i Węgrzech usarze. Ci prawie wszyscy zbroje i przyłbice noszą, używają lekkiej kopii, zakrzywionego miecza i tarcz podobnych do tureckich. Niektórzy zwyczajem Scytów strzały z łuków ciskają, inni z krótkich rusznic strzelają do nieprzyjaciela. Trzeci rodzaj jazdy stanowią kozacy,którzy bardzo są wytrzymali na zimno, głód i trudy wszelkiego rodzaju. Uzbrajają się oni bardzo lekko, podobnie jak Tatarzy. Konie mają bardzo rącze i do małych utarczek zdatne. Siodła na koniach tak urządzają, iż bez trudności na wszystkie strony mogą się obracać i z łuku strzelać. Do walki używają najczęściej łuku, rażąc gradem pocisków jeźdźców i konie nieprzyjacielskie. Używają także szabli na wzór wschodnich, i krótkich drzewców. W kraju nieprzyjacielskim bardzo szybko posuwają się, niszcząc wszystko ogniem i mieczem; a właśnie na szybkości i bezpieczeństwo żołnierza i zwycięztwo polega. Przebywając w obszernych stepach podolskich, gdzie ciągle z Tatarami krymskiemi wojnę prowadzą, wożą z sobą w jukach całą swą żywność, składającą się z chleba, wędzonki i soli z pieprzem zmieszanej. Każdy prócz tego opatrzony jest w hubkę i krzesiwo, aby gdy zwierzę jakie (którego pełno jest w tych bezludnych szlakach) ubić się zdarzy, mógł zaraz ogień rozniecić i upiec zdobycz, sola i pieprzem zaprawioną. Polacy zwykli także urządzać chorągwie piechoty, częścią w rusznice, częścią w oszczepy uzbrojonej, której używają do odległych wypraw, powierzając jej wszelkiego rodzaju machiny wojenne. Ona toruje drogę wojsku, buduje mosty, dobywa miast i twierdz; wielce zatem jest na wojnie przydatną. Jednak Polacy najwięcej na jazdę liczą, a pieszego żołnierza nie-tyle co Włochy i Hiszpanie cenią.''
 
(1) Dokładniej I bardziej malowniczo ten rodzaj jazdy opisuje Ogier (Iter polonicum, w zbiorze Miclera I, 720, 726.), zowiąc ją właściwiej usarzami, ponieważ tak nazywano w Polsce najcięższy rodzaj jazdy. Mieli oni zbroje z żelaza kute; przeciwnie pancerni (od niemieckiego Panzerheinde— kolczuga) okrywali się kolczugą t. j. koszulą z kotek stalowych złożoną. —Włócznie (rohatyny) husarzy były to kopie do 19 stóp długości. Mlecze do przebijania, na pice; stóp długie, przymocowane były do siodła pod lewem kolanem; spód u rękojeści miały płaski dla tem łatwiejszego przebicia leżącego już na ziemi nieprzyjaciela. Buławy były to młotki żelazne dla rozbijania żelaznych pętlic i spięcia zbroi. Zob. Niemcewicza: Panowanie Zygmunta III we wstępie, i Wójcickiego: Obrazy starodawne w tomie I o husarzach.[przypis mości Budzińskiego)

 
'WIADOMOŚĆ O PEZYBYCIU I KORONOWANIU HENRYKA WALEZYUSZA KRÓLA POLSKIEGO.
We czwartek dnia 15 lutego J. K. M. przybył na nocleg do Balic majętności wojewody krakowskiego, o półtorej mili od stolicy. Następnego dnia bardzo rano, gdy J. K. M. z Balic wyjeżdżał, przyciągnęli tam panowie polscy z licznemi hufcami. Liczby ich dokładnie nie wiem; ale naliczono do 32 pocztów, każdy we 300 około ludzi z francuzka, z niemiecka jak rajtary, lub z węgierska uzbrojonych. To ostatnie uzbrojenie składa się z hełmu, kolczugi, wielkiej tarczy, zasłaniającej aż po głowę, oraz z kopii długości małej dzidy, dosyć grubej, lecz wewnątrz wydrążonej. Konie pokrywają skórą niedźwiedzią lub lamparcią i po większej części przywiązują im dzwonki; a siebie i konie ubierają w takie mnóstwo wielkich piór oraz w skrzydła orle w pręgi zfote pomalowane, że zdają się być raczej widziadłami lub maszkarami, jak rycerzami; a jeśli dodać długie chorągiewki które mają przy kopiach, to zaiste wszystko to wyda się bardzo potwornem. Muzykę ich stanowią trąby, rogi, wydające gł os jak kobza wysoko wzięta, oraz dwa małe bębenki miedziane, które jeździec siedząc na koniu trzyma przed sobą i jeden o drugi uderza. Czwarty sposób uzbrojenia jest kozacki, którego używają Litwini i Rusini. Broń ich składa się z krótkiego drzewca .czyli spisy, kołczanu i strzał; konie mają szybkie jak wiatr. Uzbrojenie Kozaków i Tatarów jest jednakowe. Niektórzy dla lepszego przebrania się prowadzili niedźwiedzia na koniu, zupełnie uzbrojonego i trzymającego kopię.'
 ...
Konie:
 O koniach ukrainnych czyli Rusi Czerwonej, Podola i Wolynia:
Konie ruskie pod względem szybkości i piękności ledwie że nie dadzą się z hiszpańskiemi i tureckiemi porównać, a daleko są od nich silniejsze.
 O rzedach polskich, w tym o malowaniu koni
'Jeżdżą [Polacy] na koniach kosztownym rzędem strojnych; szyje ich i piersi srebrnemi lub złotemi blachami oraz futrem ze szlachetnych zwierząt pokrywają; siodła zaś, czoła koni ponad oczami i ogony drogiemi kamieniami ozdabiają. Wielu różnemi kolorami konie farbuje.'

o okrywaniu koni wyszczególniam tutaj: 'Konie pokrywają skórą niedźwiedzią lub lamparcią i po większej części przywiązują im dzwonki; a siebie i konie ubierają w takie mnóstwo wielkich piór oraz w skrzydła orle w pręgi złote pomalowane, że zdają się być raczej widziadłami lub maszkarami, jak rycerzami'

 ..
O Litwie i jej jezdzie:
'Liczną mają jazdę [Litwa], która stanowi znaczną dla króla polskiego pomoc; gdyż (jak o tem słyszeliśmy od tamtejszych mieszkańców dobrze rzeczy świadomych) są oni w stanie do 40,000 jeźdźców zgromadzić. [I]Konie ich sa piękne, silne i raczę[/I]. Prowadząc z Moskwa prawie ustawiczną wojnę o granice, niekiedy tylko cieszą się pokojem'
  ...
I na koniec, dodatkowo, opis mieszkańcow tego krolestwa nad Dnieprem, Niemnem i Wisłą:

..Zwykłym zaś napojem jest piwo z wody, pszenicy lub jęczmienia i chmielu przyrządzane. Piją także wyborny miód. który się robi z miodu pszczół i chmielu. Szlachta i możniejsi używają wina, które morzem z Hiszpani i Francyi, a lądem z sąsiednich Węgier i Niemiec sprowadzają. Ubiór mieszkańców po większej części długi, niewiele od węgierskiego i dalmackiego różniący się. Kolor twarzy, jak u wszystkich północnych mieszkańców biały. Ludzie obojej płci są po większej części wysokiego wzrostu, silni i pięknej urody. Mężczyźni w ogóle siłą obdarzeni i na wszelkie niebezpieczeństwo odważyć się gotowi. Shańbionym przez wyrok sądowy tak jak trucizną się brzydzą. W ogóle naród ten lubi strojność w ubraniu. Szlachta i znakomitsi bardzo kosztownie odziewają się: noszą bowiem suknie ze złotogłowu t. j. z jedwabiu przerabianego złotem, obszywane perłami, futrem sobolim lub kunim podbite, a wyłogi ich srebrem i złotem aż do dołu przerabiane; pierścienie złote lub srebrne pozłacane, perłami zdobne, na palce kładą. Bardzo kosztowne zakrzywione miecze, szablami perskiemi zwane, w srebrnych lub złotych pochwach do boku przypasują; pochwy i rękojeście drogiemi kamieniami zdobią.
...
ps
 I would like to welcome all new followers of my blog - Witajcie!

Wednesday, September 28, 2011

Polish-Lithuanian horseman circa 1634


Salve,
the palace- museum in Kielce, former residence of Polish bishops built originally for the bishop of Cracow and Crown chancellor Zadzik, has a collection of ceiling paintings, works by the Cracow based Tomaso Dolabella's workshop, depicting bishop Zadzik  activities of the 1630s.

The paintings are incredibly rich in artifacts of martial cutlure of the Polish-Lithuanian Commonwealth. One ceiling paintings depicts the king Wladysław IV Vasa triumph over the Muscovite Russia at the Smolensk War 1632-34.

I have some very bad images of two of  these paintings - like many other artworks related to the former glory of Poland - they are not really well know and not included in the art history books related to Poland etc.
Yet I decided to do a little painting of the rider that is shown in the very foreground of the painting depicting King Władysław IV and his colorful army (the brack and white fragment from this painting has been show in Richard Brzezinski's work Polish Winged Hussar).

I attached two different copies of the rider I have on my computer, to the right of my two sketches. As you can see this rider has some unusual attire, multicolored  - not dissimilar in its unusual mix of colors to the outfit worn by prince Janusz Radziwill  and his retinue in the painting by Westervelt (I have sketching that one too) -  is caring what appears to be  a  ''koncerz'' [tuck (estoc)] under his right thigh. Yet his koncerz  or broadsword appears to have a very Western hilt, so perhaps this is a rapier?
He appears to have a single feathered wing attached to the left side of his saddle, perhaps to the cantle?
He is riding very short (with short stirrups) in Tatar fashion, his horse has a very nice example of Polish bridle tack of that period, with a white heron feather? The top of horses back is covered with a very small shabraque, perhaps it is a ''mituk'' - particularly short horse shabraque used between XVI century until the end of Polish-Lithuanian Commonwealth.
well, these are my sketches and first attempts at painting him.
...

Friday, December 4, 2009

Hussar officer - Imci Pan Porucznik

czolem,
let me return  for a little moment to the Polish-Lithuanian Respublica of the 17th century with this little sketch of a Husaria officer.
I hope to 'paint' it digitally some time soon.  Meantime he will be riding this blog in black and white. Please note that in a Turkish fashion (or perhaps more ancient - Macedonian and Scythian) his horse has a leopard skin spread underneath his eastern (Turkish-Tatar) saddle. His Hungarian style boots are placed in the Polish (of Tatar origin) stirrups and he guides his horse with an aid of the heavy German-style 'munsztuk' (Polish for 'curb-bit'), as advised by the famous Polish-Lithuanian author,  aristocrat, and winged hussar himself Krzysztof M. Dorohostayski (Dorohostajski or Дорогостайски) , of Leliwa coat of arms, a great rider himself, participant of many wars, eg war with Ivan the Terrible, war with Sweden where he distinguished himself as a cavalry commander under the command of grand hetman Krzysztof Radziwiłł Piorun at the victorious  battle of Kokenhausen (Koknese) June 23, 1601...
He is the author of this worthy Polish language treatise on horsemanship titled  'Hippica' , published many times during the 17th century in the Commonwealth, now accessible on google books - thanks google :)
http://books.google.com/books?id=qwgEAAAAYAAJ&pg=PA120&dq=hippica+konie&as_brr=1&ei=PlYZS_bvIKT8ygTHr7WhBA&client=firefox-a#v=onepage&q=&f=false
for your enjoyment I hope ...
pa ka [Valete]

Friday, March 13, 2009



Hello again,
it has been a while since my last post.








While I was reading this entry Wojna litewsko -rosyjska_1558-1570  on wikipedia I found this image above -   two Polish riders with the standard:  White Eagle in the red field. Most likely this is an ensign and his companion and they are part of  some cavalry, perhaps Royal Cavalry Banner,  in their parade clothing, with some very ornate horse tack - red and blue dyed leather .
  They both carry Hungarian style sabres as this nomadic and Central Asian weapon became the weapon of choice for the Polish, Ruthenian and Lithuania nobility and military.
  One can note the multicoloured clothing, the 'red' rider has most likely a ''żupan,'' with a blue collar put down, in the fashion of the second half of XVI century. Also note the spur on the standard bearer's boot.
  Similar fashion and horse tack appear in the German woodcuts of the second half of the 16th century when Polish riders are depicted.
  On the right my own old ink drawing of a winged  hussar officer that is based on the German 1570s woodcut by a very prolific artist based in Nuremberg, Jost Amman.