Salve,
trochę historii sztuki i nazewnictwa hipologicznego, jako ze u mnie nastal właśnie okres psiej gwiazdy de novo.
Otóż przeglądając sobie Zbigniewa
Herberta sławny zbiór szkiców o holenderskim złotym wieku i ich sztuce, zaciekawiłem się samym tytułowym
obrazem Torrentiusa, jako ze na okładce jest on reprodukowany bardzo oszczędnie w rozmiarze i nie widać detali tego kiełzna z tytułowej okładki, bo
wędzidło to być nie może.
Wiki Commons ma zdjęcie obrazu ale zbyt wiele detalu nie widać, choć na wiki jest hasło dotyczące samego obrazu - i jest tam odnośnik do artykułu/pracy magisterskiej Agnieszki Kostrzewskiej na temat (link poniżej).
Web Gallery of Art ma obraz w lepszym detalu - tutaj - i wyraźnie widać o jaki przyrząd do powodowania koniem chodzi - mianowicie o XVII-wieczne kiełzno zwane
munsztukiem.
Sam artykuł - Agnieszka Kostrzewska, ''Martwa natura z wędzidłem Johannesa Torrentiusa – pouczenie moralne czy ukryta ironia.'' - do pobrania tutaj..
via artifex.
Ergo, typowy munsztuk z epoki rozkwitu jeździectwa XVI-XVIII wieków.
Jeden z munsztuków z dzieła mości Krzysztofa Dorohostajskiego -
Hippica
Mój szybki szkic z obrazu
Obrócony, żeby widać lepiej części munsztuka, jako ze czanki są 'obcięte' na obrazie
I tak to w polskiej opowieści o tym alegorycznym obrazie Torrentiusa istnieje nazwa z błędem faktycznie istotnym, ale chyba nikogo oprócz koniarzy to nie boli - :)
Nota bene po angielsku tytuł brzmi - 'Emblematic still life with flagon, glass, jug and bridle' - gdzie owo 'bridle' to w tym przypadku po prostu 'ogłowie' ... w języku hiszpańskim tytuł jest 'Naturaleza muerta con brida', co to oznacza to samo.
ciao